Paul-Henri Mathieu wraca na kort!
Gdy oczy całego świata skie
rowane są na Melbourne, w niemieckim Heilbronn rozgrywany jest turniej rangi challengerowej. Normalnie nie zawracalibyśmy tym sobie głowy, jednak w drabince kwalifikacyjnej tych zawodów naszą uwagę przykuł jeden gracz: Paul-Henri Mathieu. 30-letni Francuz wrócił na kort po ponad rocznej przerwie spowodowanej kontuzją kolana. Jego ostatnim występem był udział w turnieju w Bazylei pod koniec 2010 roku. Powrót Mathieu to dobra wiadomość dla fanów tenisa – Francuz to nie jest przecież byle kto. Swego czasu zajmował nawet 12.miejsce w rankingu ATP. Paul-Henri stoczył wiele wspaniałych pojedynków, można tu przytoczyć choćby kapitalny mecz z Rafaelem Nadalem na kortach Rolanda Garrosa w 2006 roku, czy też zwycięstwa z Hewittem i Gonzalezem. W większych sukcesach Francuzowi przeszkadzała niezbyt mocna psychika, przez którą przegrał kilka niemalże wygranych meczów. Mówiąc o Paulu-Henri Mathieu nie można nie wspomnieć o Australian Open rozegranym w 2007 roku. W spotkaniu 1.rundy Francuz zmierzył się z Fernando Verdasco. Mathieu prowadził 7-6 6-4, a w trzecim secie na tablicy wyników widniał rezultat 6-6. Na początku rozgrywki tie-breakowej doszło do niecodziennej sytuacji. Francuz skręcił kostkę, a w konsekwencji musiał poddać pojedynek. Uraz wyglądał na tyle poważnie, że Mathieu musiał zostać odwieziony do szpitala. Po meczu pięknie zachował się Verdasco, który do późnych godzin nocnych przesiadywał przy szpitalnym łóżku Francuza. W oczach kibiców triumfatorem tego meczu był oczywiście Mathieu. Francuzowi życzymy szybkiego powrotu do zdrowia i mamy nadzieję, że jeszcze nie raz będziemy zachwycać się jego pięknymi zagraniami…
źródło zdjęcia: http://www.enjoyfrance.com/
PS Już w niedzielę wieczorem zamieścimy nasze subiektywne podsumowanie pierwszego tygodnia Australian Open!